Inkluzywność
Strony internetowe są jak mosty. Niektóre stoją zapomniane, na wpół rozpadnięte gdzieś w miejscach, w których już dawno nie ma cywilizacji. Inne są wynikiem pracy dziesiątek ludzi, którzy zadbali nawet o to, żeby most był ikonicznym dziełem sztuki i chlubą całej okolicy. Są w końcu i mosty, które są jak najprostsze w swojej formie w myśl zasady “funkcjonalne, ale niekoniecznie piękne”. Ale wszystkie one mają wspólny cel: pozwolić ludziom dotrzeć z punktu A do punktu B. Tak samo strony WWW: osoba użytkownicza ma jakiś cel, który chce zrealizować. Nasza strona może być mostem, który pozwoli przejść tej osobie od istnienia jej potrzeby do zaspokojenia tej potrzeby.
Tylko że czasami pojawia się pewien problem: strona jest stworzona w sposób, który uniemożliwia danej osobie skorzystanie z niej. To tak jakby gdzieś nad rzeką stał porządny most, ale z niewytłumaczalnej przyczyny cała jego nawierzchnia pokryta była wielkimi kolcami. A przecież równy dostęp do Sieci dla każdej osoby jest jednym z praw człowieka. I tutaj na scenę wkracza inkluzywność, która pozwala taki dostęp zapewnić. Czym ona jednak jest? Pozwolę sobie zacytować definicję zaproponowaną przez Kinaole.co w 2 wydaniu ich newslettera:
Inkluzywność – odnosi się do praktyki i filozofii pielęgnowania środowiska, kultury lub systemu, które przyjmują i szanują zróżnicowane tożsamości, perspektywy i pochodzenie jednostek. Polega na aktywnym promowaniu równego uczestnictwa, reprezentacji i dostępu dla wszystkich, niezależnie od czynników takich jak rasa, płeć, wiek, etniczność, status społeczno-ekonomiczny, orientacja seksualna, zdolność czy jakakolwiek inna cecha. Inkluzja ma na celu stworzenie poczucia przynależności i akceptacji, gdzie wkład każdej osoby jest ceniony i uznawany, co w rezultacie prowadzi do bardziej sprawiedliwego i harmonijnego społeczeństwa lub wspólnoty.
Inkluzywność to dążenie do tego, aby absolutnie każda osoba mogła korzystać z naszej strony WWW. Ludzie są różni i napotykają na różne bariery w korzystaniu z Internetu. Duża część z nich bierze się z niewiedzy osoby webdeveloperskiej. Ale duża część bierze się też, niestety, z wszelkiego rodzaju uprzedzeń czy niezauważania osób z niedoreprezentowanych grup społecznych. Dlatego niezwykle istotne jest dostrzeżenie, czemu inkluzywność jest konieczna i stworzenie z niej fundamentu całego procesu tworzenia strony WWW.
Design inkluzywny
Ale inkluzywność sama w sobie jest filozofią, sposobem myślenia. Trzeba ją przekuć na zbiór działań, które można podjąć, aby więcej osób mogło korzystać z naszej strony WWW. Takim zbiorem działań jest design inkluzywny. Alita Joyce definiuje go następująco:
Inclusive design describes methodologies to create products that understand and enable people of all backgrounds and abilities. It may address accessibility, age, economic situation, geographic location, language, race, and more.
[Design inkluzywny opisuje metody tworzenia produktów, które rozumieją ludzi z różnych środowisk i z różnymi możliwościami oraz które gwarantują tym osobom dostęp do produktu. Design inkluzywny dotyka kwestii takich jak dostępność, wiek, sytuacja ekonomiczna, lokalizacja geograficzna, język, rasa, itp.]
Ta definicja, choć prawdziwa, niekoniecznie jest prosta do przetrawienia. Heydon Pickering proponuje nieco inne spojrzenie: design inkluzywny to narzędzie do stworzenia jak najbardziej dostępnego rozwiązania. A równocześnie, jak sam zauważa, inkluzywność to termin zdecydowanie szerszy od dostępności, która skupia się na osobach z niepełnosprawnościami. Inkluzywność skupia się bowiem na różnorodności jako takiej – w tym także i na osobach z niepełnosprawnościami.
Na pierwszy rzut oka design inkluzywny jest bardzo podobny do designu uniwersalnego. Jednak różni się od niego kilkoma istotnymi kwestiami. Najważniejszą dla mnie jest fakt, że design uniwersalny wydaje się czymś bardziej odgórnym. To niejako osoba designerska decyduje, co jest rozwiązaniem dostępnym, a co nie. W kontekście, w jakim powstał uniwersalny design, ma to jak najbadziej sens – w końcu pierwotnie było to podejście do projektowania architektury. W budynkach często istnieje tylko jedno wejście i to ono musi być zaprojektowane tak, żeby spełniać potrzeby jak najszerszej grupy osób. Design inkluzywny – zwłaszcza w kontekście Sieci – jest o wiele bardziej elastyczny. Strona WWW może się dostosowywać do tego, w jaki sposób osoba użytkownicza z niej korzysta i jak duże możliwości ma jej urządzenie. Można pójść wręcz o krok dalej i zaoferować osobie użytkowniczej możliwość konfigurowania swojego doświadczenia.
Drugą ważną różnicą jest z kolei większy nacisk na włączanie (inkluzję) jak najszerszej grupy osób już do samego procesu projektowania. Taką najbardziej podstawową formą jest cykliczne testowanie z osobami użytkowniczymi. Ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by sam zespół webdeveloperski był jak najbardziej różnorodny. To sprawi, że produkt niejako “przy okazji” stanie się bardziej inkluzywny – dzięki temu, że każda osoba z zespołu może zaproponować inną perspektywę patrzenia na pojawiające się problemy i wyzwania. Bo w końcu o tym, jakie są potrzeby różnych osób, najlepiej są w stanie powiedzieć właśnie te osoby.
Swego czasu Henny Swan, Ian Pouncey, Heydon Pickering i Léonie Watson przygotowali listę zasad inkluzywnego designu:
- Zaoferuj porównywalne doświadczenie.
- Rozważ kontekst.
- Bądź spójny.
- Oddaj kontrolę.
- Zaoferuj wybór.
- Priorytetyzuj treść.
- Oferuj wartość dodatnią.
Myślę, że jest to dobra rama myślowa dla projektowania stron WWW, która pokazuje ogólny kierunek, w jakim należy podążać.
Warto także wspomnieć o polskiej inicjatywie Manifestu dostępności:
- Dostępność to fundament sprawiedliwego świata.
- Projektuj z dostępnością na myśli od początku.
- Unikaj założeń w projektowaniu.
- Dostępność to norma, nie wyjątek.
- Empatia prowadzi do dostępności.
- Dostępność buduje silniejsze społeczności.
- Dostępność to strategiczny wybór, nie tylko etyczny.
- Testuj swoje produkty na różnorodności.
- Projektowanie to dopiero początek, wdrożenie to klucz do dostępności.
Język
Najważniejszą częścią strony WWW jest jej treść. A treść jest przekazywana przy pomocy jakiegoś języka. Inkluzywność dotyka też tej kwestii i dba o to, by używany język nie wykluczał. Przykładem takiego wykluczającego języka jest język ableistyczny. Odnosi się on do niepełnosprawności w umniejszający i ubliżający sposób. Co więcej, w wielu językach tego typu stwierdzenia są już zakorzenione we frazeologii. W języku polskim również mamy z tym zjawiskiem do czynienia. To choćby powiedzenie, że “coś kuleje”. W jednoznaczny sposób wskazuje ono, że coś jest gorsze, tym samym – sugerując, że osoby z niepełnosprawnościami ruchowymi również są gorsze. Często użycie takiego języka jest nieuświadomione z powodu tego, jak głęboko tego typu frazeologizmy weszły do powszechnego użycia. Dlatego warto się zawsze zastanowić nad tym, czy język, którego używamy, nie wyklucza jakichś osób.
Innym aspektem problemu jest język neutralny płciowo, szczególnie istotny dla osób LGBTQ+. W języku polskim ten problem jest mocno widoczny, ponieważ choćby czasowniki mają inne formy w zależności od rodzaju, np. “on poszedł”, ale “ona poszła”. Na szczęście nawet w naszym języku istnieją sposoby na wyrażanie się w sposób neutralny płciowo. Jednym z nich są osobatywy (“osoba” + przymiotnik/imiesłów przymiotnikowy czynny, np. “osoba czytająca”, “osoba użytkownicza”), których używam (a przynajmniej: staram się używać) w niniejszym eseju. Dobrym miejscem do zapoznania się ze wszystkimi sposobami jest strona Zaimki.pl. Warto też zauważyć, że to, jakiego języka używamy, ma wpływ na nasze postrzeganie świata. Badania wskazały, że dzieci, które miały narysować “naukowca”, rysowały mężczyznę w ośmiu na dziesięć przypadków. Natomiast polecenie narysowania “osoby, która zajmuje się prowadzeniem eksperymentów naukowych” sprawiło, że kobiety były rysowane 2 razy częściej, niż przy poprzednim poleceniu. To pokazuje, że forma męska jako domyślna nie jest wcale postrzegana jako neutralna i wpływa na kształtowanie się wizji mocno zmaskulinizowanego świata.
Język inkluzywny to też język dostępny. A więc taki, który nie sprawia problemu m.in. osobom z problemami kognitywistycznymi czy osobom korzystającym z czytników ekranu. Oprócz zachowania sensownego kierunku czytania (a więc naturalnego dla konkretnego języka – w przypadku polskiego jest to od lewej do prawej i od góry do dołu), ważne jest także stosowanie prostego i zrozumiałego języka. Często nie warto używać specjalistycznych określeń, jeśli da się je zastąpić prostszymi słowami. Długie zdania również mogą obniżać czytelność. Istnieją wskaźniki czytelności, takie jak FOG. Są one wykorzystywane przez narzędzia pokroju Jasnopisu do sprawdzania, na ile dany tekst jest strawny dla osób czytających.
Osobną kwestią jest też język używany przez środowiska webdeveloperskie oraz osoby specjalizujące się w dostępności. To, jaki wydźwięk ma przekaz, często zależy od właściwego rozłożenia akcentów. Przykładem może być hasło “dostępność pomaga wszystkim osobom użytkowniczym”, które niejako rozmywa istotność dostępności w dostosowaniu produktów do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.
Biznes
Wreszcie jest i słoń w składzie porcelany: inkluzywność a biznes. Istnieje wiele różnych opracowań, które pokazują, że biznesy tracą spore ilości pieniędzy, nie będąc dostosowanymi do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Dla przykładu, wyliczenia dla Wielkiej Brytanii wskazują, że sam sektor supermarketów traci 501 milionów funtów miesięcznie. To ogromne pieniądze, ale ta liczba nie szokuje aż tak bardzo, gdy uświadomi sobie, że 20% Brytyjczyków ma jakąś formę niepełnosprawności. Tym samym: niedostępne sklepy odcinają się od ⅕ wszystkich osób klienckich. A przecież problem jest nieporównywalnie większy w Internecie, który pozwala operować na globalnym rynku.
Tylko czy faktycznie wszystko należy postrzegać przez pryzmat biznesowy? Inkluzywność jest etycznym obowiązkiem każdej osoby webdeveloperskiej. I nie da się tego w sensowny sposób przeliczyć na pieniądze.
Usługi krytyczne
W idealnym świecie wszystkie strony są dostępne dla wszystkich bez wyjątku. Niemniej nie żyjemy w idealnym świecie i strony często są niedostępne dla różnych grup osoób użytkowniczych z wielu różnych przyczyn. Istnieje jednak grupa stron, które powinny działać zawsze i dla każdego. Tę grupę stron pozwoliłem sobie nazwać usługami krytycznymi. Ich dokładna definicja zależy jednak mocno od kontekstu.
Usługi zawsze krytyczne
Najbardziej podstawowym rodzajem usług krytycznych są te, które są zawsze krytyczne. Jest to też rodzaj, który najprościej zdefiniować: to usługi publiczne świadczone przez instytucje państwowe. Od ich działania często zależy dosłownie czyjeś zdrowie czy wręcz życie. Dlatego takie strony internetowe powinny być tworzone z uwzględnieniem wszystkich możliwych dobrych praktyk, by być dostępnymi zawsze wtedy, gdy ktoś ich potrzebuje. A to oznacza, że powinny być dostępne Po Prostu Zawsze™.
Istnieje sporo sposobów na zapewnienie jak najwyższej dostępności, ale bez wątpienia najbardziej przetestowanym w boju jest Progressive Enhancement, który wymusza myślenie o jak najszerszym upraszczaniu rozwiązania i tworzeniu go tak, by jego podstawowa funkcjonalność wymagała najprostszej możliwej technologii. W większości przypadków jest to czysty HTML – wystarczający, by przedstawić osobom użytkowniczym informacje potrzebne im w danej chwili czy umożliwić im złożenie odpowiedniego wniosku (formularze w HTML-u – FTW!).
I choć usługi publiczne powinny być dostępne dla każdego zawsze, to niekoniecznie faktycznie są. Dobrym testem dla nich okazała się pandemia koronawirusa, która dobrze obnażyła wszelkie problemy z dostępnością.
Usługi biznesowo krytyczne
Raczej trudno się nie zgodzić, że usługi publiczne są obiektywnie krytyczne. Niemniej można na sprawę spojrzeć także z nieco innej perspektywy. Praktycznie każda strona internetowa (zwłaszcza związana z jakimś biznesem) posiada jakąś krytyczną część, która powinna działać zawsze. To, jaka to część, zależy w dużej mierze od tego, o jakiej stronie mówimy. W przypadku Google jest to możliwość wyszukiwania treści. I trzeba mu oddać, że podszedł do tego naprawdę poważnie, bo Internet przeszukiwać można nawet w tekstowej przeglądarce Lynx:

Innym przykładem może być możliwość kupienia rzeczy na Amazonie – w końcu słabo, gdy w sklepie nie da się kupować. Dlatego też Amazon zadbał o to, by zakupy dało się zrobić nawet bez JS-a. W tym względzie nasze rodzime Allegro zostało w tyle.
Jaki jest wspólny mianownik wymienionych wyżej przykładów? Wykorzystują formularze HTML do działania.
Szara strefa
Istnieją w końcu i usługi, które znajdują się gdzieś pomiędzy usługami zawsze krytycznymi a usługami biznesowo krytycznymi. Dwa najbardziej oczywiste przykłady to konto e-mail oraz bankowość elektroniczna. W teorii zarówno bez jednego, jak i drugiego da się żyć, ale nie da się ukryć, że jest to sporym wyzwaniem w dzisiejszym świecie. Jednak te usługi stanowią też dodatkowe wyzwanie technologiczne – często bowiem wymagają najwyższego możliwego poziomu bezpieczeństwa. A to może oznaczać niejako z automatu, że część osób użytkowniczych na starszych urządzeniach zostanie odcięta od dostępu, choćby z powodu nieobsługiwanego algorytmu szyfrowania połączenia. W przypadku bankowości elektronicznej takie odcięcie brzmi akceptowalnie, bo raczej niemal każda osoba woli nie mieć dostępu do swoich pieniędzy przez Internet, niż mieć potencjalnie dziurawy dostęp.
Niemniej już GMail z powodzeniem działał na przeglądarkach, na których JS z jakiegoś powodu się nie wczytał lub które nie są oficjalnie obsługiwane. Wówczas osoba użytkownicza była przekierowywana na okrojoną wersję GMaila, która pozwalała wykonać wszystkie podstawowe operacje e-mailowe w “tradycyjny” sposób – czyli przy wykorzystaniu cichej osoby bohaterskiej tego artykułu, formularzy HTML. Niestety, obecnie wersja bez JS-a została wyłączona.
Innymi usługami, które znajdują się pomiędzy, są serwisy informacyjne. Nie są to usługi państwowe, ale równocześnie spełniają niezwykle istotną rolę w społeczeństwie, stanowiąc de facto mechanizm kontroli władzy. Dlatego istotne jest, by były dostępne dla jak najszerszej grupy osób. Ciekawe rozwiązanie swego czasu zaoferowały serwisy informacyjne w USA, które przygotowały czysto tekstowe wersje swoich stron. Było to związane z przechodzącym nad Stanami huraganem, który spowodował spore problemy ze stabilnością łącz internetowych, a tym samym – stworzył zapotrzebowanie na serwisy informacyjne, które działałyby znośnie przy tak niepewnym połączeniu internetowym.
To w sumie dobre przypomnienie, że osobom użytkowniczym chodzi o treść i w większości przypadków cała reszta jest im w dużej mierze zbędna. A istniejące od lat dobre praktyki pozwalają zadbać o to, by treść była dostępna zawsze. Skoro więc mamy taką możliwość, warto z niej skorzystać. W końcu nigdy nie wiadomo, dla kogo nasza strona jest usługą krytyczną.
Źródła
- Eric Bailey, Websites are like bridges, (data dostępu: ), w: Eric Bailey, Eric Bailey, (data dostępu: ).
- Sarah Horton, Front Matter: Introduction, (data dostępu: ), w: Sarah Horton, UniversalUsability, (data dostępu: ).
- Web Foundation, It’s time to recognise internet access as a human right, (data dostępu: ), w: World Wide Web Foundation, (data dostępu: ).
- Kinaole.co, Kinaole Newsletter, 2/2023.
- Olu Niyiawosusi, Building the Woke Web: Web Accessibility, Inclusion & Social Justice, (data dostępu: ), w: A List Apart, (data dostępu: ).
- Eric Bailey, The five types of people who produce inaccessible code, (data dostępu: ), w: Eric Bailey, Eric Bailey, (data dostępu: ).
- Robin Rendle, Accessibility and web performance are not features, they’re the baseline, (data dostępu: ), w: CSS Tricks, (data dostępu: ).
- Alita Joyce, Inclusive Design, (data dostępu: ), w: Nielsen Norman Group, (data dostępu: ).
- Heydon Pickering, What the Heck Is Inclusive Design?, (data dostępu: ), w: 24 ways, (data dostępu: ).
- The 7 Principles, (data dostępu: ), w: Centre for Excellence in Universal Design, (data dostępu: ).
- Philosophy, (data dostępu: ), w: Inclusive Design Research Centre, (data dostępu: ).
- Vasilis van Gemert, Exclusive Design, (data dostępu: ).
- Henny Swan, Ian Pouncey, Heydon Pickering, Léonie Watson, Inclusive Design Principles, (data dostępu: ).
- A1Y spotkania, Manifest Dostępności, (data dostępu: ).
- Ricky Onsman, Understanding Disability: Ableism, (data dostępu: ), w: TPGi, (data dostępu: ).
- Gender Pronouns, (data dostępu: ), w: Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender, Queer Plus (LGBTQ+) Resource Center, (data dostępu: ).
- Zaimki.pl, (data dostępu: ).
- Naukowiec czy naukowczyni? Bank BNP Paribas zbadał znaczenie i obecność feminatywów w codziennym języku dzieci i dorosłych, (data dostępu: ), w: BNP Paribas, (data dostępu: ).
- Michael J. Metts, Andy Welfle, Standards for Writing Accessibly, (data dostępu: ), w: A List Apart, (data dostępu: ).
- Sarah Horton, Erin Lauridsen, We Need to Talk About How We Talk About Accessibility, Journal of User Experience, 18(3)/2023, s. 105-112.
- Sarah Botterill, Businesses are missing out on the purple pound, says Scope | AbilityNet, (data dostępu: ), w: AbilityNet, (data dostępu: ).
- Melissa Foley, The Business Case for Accessibility, (data dostępu: ), w: Viget, (data dostępu: ).
- Charlie Owen, Yes, progressive enhancement is a fucking moral argument, (data dostępu: ), w: Charlie Owen, Back off man, I know a moderate amount of HTML, (data dostępu: ).
- Terence Eden, The unreasonable effectiveness of simple HTML, (data dostępu: ), w: Terence Eden, Terence Eden’s Blog, (data dostępu: ).
- Adrianne Jeffries, Blind Users Struggle with State Coronavirus Websites, (data dostępu: ), w: The Markup, (data dostępu: ).
- Jeremy Keith, Insecure, (data dostępu: ), w: Jeremy Keith, Adactio, (data dostępu: ).
- Stuart Langridge, Everyone has JavaScript, right?, (data dostępu: ), w: Stuart Langridge, as days pass by, (data dostępu: ).
- Max Böck, The Hurricane Web, (data dostępu: ), w: Max Böck, Max Böck, (data dostępu: ).
Dodatkowe materiały
- Kathleen McMahon, Tweet Kathleen McMahon z 08.05.2019, (data dostępu: ), w: Twitter, (data dostępu: ).
- Contract for the Web, (data dostępu: ).
- Deque Systems, UX Virtual Panel: Accessibility vs. Inclusive Design Vs. Universal, (data uploadu: , data dostępu: ), w: YouTube, (data dostępu: ).
- Eric Bailey, Equivalent Experiences: What Are They?, (data dostępu: ), w: Smashing Magazine, (data dostępu: ).
- Tim Berners-Lee, Covid-19 makes it clearer than ever: access to the internet should be a universal right, (data dostępu: ), w: The Guardian, (data dostępu: ).
- Jay Hoffmann, Everyone Should Have Access to the Web, (data dostępu: ), w: Jay Hoffmann, The History of the Web, (data dostępu: ).
- Sheri Byrne-Haber, Are you ready to be anti-ableist in 2021?, (data dostępu: ), w: Sheri Byrne-Haber, Sheri Byrne-Haber's Blog, (data dostępu: ).
- Inclusive Design Vs. Accessible Design: Understanding the Differences, (data dostępu: ), w: Bureau of Internet Accessibility, (data dostępu: ).
- Bruce Lawson, “Whose web is it, anyway?” My axe-con talk, (data dostępu: ), w: Bruce Lawson, Bruce Lawson's personal site, (data dostępu: ).
- Luis Berumen, Manoel do Amaral, Inclusivity should not be W.E.I.R.D: Sparkling long-lasting inclusive technology, (data dostępu: ), w: DOC, (data dostępu: ).
- Playbook for universal design – Universal design methods for more inclusive solutions, (data dostępu: ).
- ReactiveConf, ReactiveConf 2019 - Amr Abdelwahab: Privilege as a Technical Debt, (data uploadu: , data dostępu: ), w: YouTube, (data dostępu: ).
- Meryl Evans, How to Be an Accessibility Ally, (data dostępu: ), w: Meryl Evans, Meryl.net, (data dostępu: ).
- Maya Benari, Empathy maker | Inclusive design deck, (data dostępu: ).
- frog, Cards for Humanity, (data dostępu: ).
- Adam Morse, The Veil of Ignorance, (data dostępu: ), w: Adam Morse, Adam Morse, (data dostępu: ).
- The Click-Away Pound Survey 2019, (data dostępu: ).
- Sheri Byrne-Haber, Giving a damn about accessibility, (data dostępu: ).
- Hidde de Vries, How many people with disabilities use our site?, (data dostępu: ), w: Hidde de Vries, Hidde's Blog, (data dostępu: ).
- Humane by Design, (data dostępu: ).
- Jeremy Keith, Principles and priorities, (data dostępu: ), w: Jeremy Keith, Adactio, (data dostępu: ).
- Valentino Gagliardi, My inclusive tech manifesto, (data dostępu: ), w: Valentino Gagliardi, Valentino Gagliardi, (data dostępu: ).
- Robin Christopherson, From The Experts: Global Digital Accessibility Developments During COVID-19, (data dostępu: ), w: Smashing Magazine, (data dostępu: ).
- Vasilis van Gemert, The Exclusive Design Principles, (data dostępu: ), w: Vasilis van Gemert, Nerd, (data dostępu: ).
- Tanner Kohler, Accessibility and Inclusivity: Study Guide, (data dostępu: ), w: Nielsen Norman Group, (data dostępu: ).
- Adam Silver, Designing the child funeral fund service, (data dostępu: ), w: Adam Silver, Adam Silver, (data dostępu: ).
- Microsoft Inclusive Design, (data dostępu: ).
- Jeremy Keith, The Road To Resilient Web Design, (data dostępu: ).